
(fot. Tomasz Januchta)
„No future but poems” to slogan, który wymyśliłem kilka lat temu dla Poezzina (zajrzyj: poezzin.pl) Hasło przyjęła kolejna inicjatywa Oli Bartelskiej i Tomka Januchty: Uśpiona Księgarnia (wpadnij: ul. Stalowa 1/4, Warszawa). Od wczoraj w Księgarni świeci neon z tym hasłem, wykonany przez Szyldziarnię Praską dzięki wsparciu Urzędu Dzielnicy Praga Północ.
Oczywiście każdy może rozumieć to hasło inaczej. Ja tak jak poniżej.
„No future” to diagnoza pesymistyczna, czy może raczej realistyczna. Po kilku latach, przyszłości nie ma jeszcze bardziej. Po pierwsze jesteśmy starsi, po drugie świat zmierza raczej w złym kierunku.
Ale „…but poems” wskazuje, że oprócz rozpaczania, możemy czytać wiersze i szerzej: literaturę.
Pomysł żeby literaturę przeciwstawiać brakowi przyszłości jest szalony. Ale w tym haśle chodzi też właśnie o punkową dezynwolturę.